Świątynia Mortal Kombat

Ayutthaya – Miasto Świątyń

O tym jak znaleźliśmy się w Mieście Świątyń Ayutthaya..

Całkowicie spontanicznie i wbrew naszym dotychczasowym planom postnowiliśmy ruszyć na północ.

Jako, że nasz hotel omyłkowo mieścił się dość daleko od centrum oraz stacji pociągów, naszą wycieczkę do miasta świątyń Ayutthaya zaczęliśmy od 3 km marszu.😊 Pociągiem za jedyne 11 THB(około 1.1zł) dostaliśmy się na miejsce.

Imponujące ruiny świątyń jakie znajdują się w tym miejście sprawiają, że można przenieść się myślami w inny świat. Zastanowić się przez chwilę jak Ayutthaya wyglądała zanim zrujnowały ją wojska birmańskie na przełomie 1767/1768 roku.

Jak zwiedzać miasto Ayutthaya?

Miasto można zwiedzać pieszo, rowerem  który można wynająć w kilku miejscach oraz Tuk Tukiem. O nich nie należy zapominać, zresztą sami nie dadzą o sobie zapomnieć, gdyż przejeżdżając koło nas zawsze trąbią 😊Wstęp do każdej świątyni jest płatny, większość w cenie 50 THB.

Znajduję się tutaj kompleks świątynny rozpoznawalny z filmu Mortal Kombat ‘Wat Phra Si Sanphet’. Został on wzniesiony w XV w. I umieszczono w nim trzy strzeliste chedi, mające pomieścić prochy monarchów. W późniejszych latach powstało też kilka mniejszych chedi dla złożenia szczątków pozostałych członków rodziny królewskiej. W czasie najazdu Birmańczyków świątynia została ograbiona ze wszelkich kosztowności i doszczętnie zniszczona.

Świątynia Mortal Kombat

Odwiedziliśmy również ruiny świątyni Wat Mahathat. Była jedną z najważniejszych w Królestwie Ayutthaya, jako że była siedzibą najwyższych hierarchów buddyjskich i miejscem przechowywania bezcennym relikwii. Miała rangę świątyni królewskiej i stanowiła bardzo ważne centrum religijne.

 

Świątynia Wat Mahathat

Pisałam ostatnio żeby nie chodzić do restauracji?

Wychodząc z hotelu na kolację poszliśmy poszukać czegos smacznego, pech chciał że skręciliśmy w nie tą ulicę co trzeba i niebyło nic w okolicy. Postanowiliśmy się wrócić i tak idąc zauważyliśmy jakieś oznaki jedzenia po drugiej stronie ulicy. Byliśmy już naprawdę głodni, więc weszliśmy do RESTAURACJI, w której jakaś starsza Tajka dawała popis karaoke.

No trudno, może uda się coś zamówić i nie wydać fortuny 😊 Nazwy dań podane były w taki sposób, że nie można było się połapać co jest co. Obsługiwały nas 3 osoby i żadna nic nie rozumiała po angielsku, także zamawialiśmy w ciemno. Tak więc Michał mający ochotę na ‘drugie danie’ dostał zupę z chrząstkami, kośćmi z kurczaka. Wyglądało to tak okropnie że biedak prawie zwymiotował, a było to najdroższe danie jakie zamówiliśmy do tej pory. Domślacie się już chyba, że i tak musieliśmy iść zjeść gdzieś indziej 😊

 

W mieście Ayutthaya spędziliśmy  2,5 dnia z czego 1,5dnia pracowaliśmy i nadrabialiśmy zaległości na blogu. Zastanawiając się gdzie jechać dalej, natknęliśmy się na zdjęcia Wodospadów Erawan, gdzie aktualnie jesteśmy, ale o tym w później. 😊

 

1 thought on “Ayutthaya – Miasto Świątyń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *