tarasy ryzowe na bali

Spacer po tarasach ryżowych, świątyniach i kawa Luwak – Bali

Pogoda pokrzyżowała nam plany i wylądowaliśmy na Bali.

Przed ostatni dzień w Chiang Mai w Tajlandii. Planowaliśmy dalszą podróż przez Laos (trekkingi, spanie w namiocie), sprawdziliśmy pogodę długoterminową i naszym oczom ukazały się deszczowe chmury praktycznie codziennie. Chwila namysłu, bo przecież jak chodzić po dżungli czy górach w deszczu… Hmm.. Chyba powinniśmy wogóle przestać coś planować, od samego początku nam to jakoś nie wychodzi. Odkąd jesteśmy w podróży większość rzeczy dzieje się spontanicznie i czasami nie da się przewidzieć następnego dnia. 🙂
A może by tak teraz posiedzieć gdzieś na plaży?
Zarezerwowaliśmy sobie najtańsze bilety do Indonezji i po 2 dniach byliśmy już na Bali.

Bali, Ubud

Jako, że ten wyjazd był nieplanowany wszystkie najtańsze hostele w Ubud były już zajęte. Pierwsze 3 dni na Bali spaliśmy w dormitorium, w przytulnym koedukacyjnym pokoju z 10 łóżkami. Do dyspozycjij mieliśmy również taras i mini kuchnię, darmowe wi-fi oraz bananowy naleśnik z owocami na śniadanie.
W Ubud, jest parę świątyń, pałac, tarasy ryżowe oraz Małpi Gaj (monkey forest) do zwiedzenia. Ten ostatni po przygodach w Lopburi omineliśmy szerokim łukiem.

swiatynia w ubud

Swoją drogą, świątynie na Bali zupełnie się różnią od tych które już znaliśmy z Tajlandii.

swiatynia bali
Z samego rana poszliśmy na spacer wzdłóż tarasów ryżowych (tych polecanych w Ubud). Po paru kilometrach było widać jakieś pola ryżowe, ale zupełnie nie robiące wrażenia. Z opisów na różnych forach i blogach oczekiwaliśmy czegoś naprawdę zapierającego dech w piersiach. Szliśmy dalej w poszukiwaniu tego pięknego widoku, aż znaleźliśmy jedno miejsce warte uwagi. Zrobiliśmy fotkę, patrzymy a tu tabliczka wbita w ziemie: Za zdjęcie 5 tyś rupli, za film czy za zdjęcie ślubne też jakaś opłata, a za niezapłacenie wysoka kara. 🙂

tarasy ryzowe
Straciliśmy wiarę w ludzi i poszliśmy dalej szukać tych polecanych tarasów, jednak po sprawdzeniu na Mapach Offline w telefonie okazało się, że już dawno je mineliśnmy… No niech będzie. W takim razie nie polecamy.

Spacer po tarasach Tegalalang

Wyszło na to, że już jesteśmy całkiem niedaleko tych większych tarasów ryżowych Tegalalang. Jeszcze wczesna godzina, więc się tam wybraliśmy. Można było się zorientować, kiedy byliśmy niedaleko, zaczęły się wtedy pojawiać ‘turystyczne atrakcje’ stragany, agencje i co najlepsze ludzie sprzedający bilety na owe tarasy. Według mapy jeszcze ze 2 min do celu i od razu zagaduje nas jeden gość. A gdzie idziecie? Czy na tarasy? Że trzeba kupić bilet u tamtego Pana.
Oczywiście wejście na tarasy ryżowe jest bezpłatne z tego co wiemy. Znaleźliśmy jakąś ścieżkę prowadzącą w dół i tamtędy przeszliśmy. Po drodze spotkaliśmy starą kobietę ubraną od pasa w dół, sprzedającą widokówki. Później jeszcze jedną proszącą o dotacje, a nawet przewodnika jakby ktoś się bał, że się zgubi. Widoki w trakcie zwiedzania były imponujące, naprawde można było przejść się po tych wąskich dróżkach, pospacerować, nawet udało się nam dotrzeć do miejsc gdzie nie było turystów.

tarasy ryzowe na bali

tarasy ryzowe na bali

Zachwyciliśmy się tym spacerem tak, że zupełnie straciliśmy poczucie czasu i kiedy wracaliśmy było już ciemno. Po drodze jeszcze co 5 metrów spotykaliśmy kogoś oferującego transport, ale do tego już zdążyliśmy się (trochę) przyzwyczaić.
Przeanalizowaliśmy naszą trasę i wyszło, że tego dnia przeszliśmy ponad 25km. Następnego dnia oczywiście żałowaliśmy tej decyzji, kiedy zakwasy ledwo co pozwalały nam wejść po schodach. 😉

Ciekawostka: Kopi Luwak – Kawa Luwak

Kawa luwak

W Indonezji (my spotkaliśmy się z tym na Bali) wytwarzana jest najdroższa kawa na świecie, jej kilogram kosztuje koło tysiąca euro. Kawa Luwak, o której tutaj mowa to gatunek wytwarzany z ziaren kawy, wydobywanych z odchodów zwierzęcia, popularnie nazywanego cywetą, a lokalnie luwak. Zwierze chętnie zjada owoce kawowca, a jego enzymy trawienne powodują, iż kawa traci swą gorycz i zyskuje nowy łagodny aromat. Ktoś chętny?
Wysoka cena skupu kawy powoduje, że mieszkańcy Indonezji wyłapują owe cywety, trzymają je w ciasnych klatkach i karmią ziarnami kawy. Wytwarzanie tego gatunku kawy było wielokrotnie nazywane nieetycznym.

1 thought on “Spacer po tarasach ryżowych, świątyniach i kawa Luwak – Bali

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *